Jak pracujęJak pracuję

Rozumiem psychoterapię jako spotkanie i rozmowę dwóch osób -„TY-JA” w kierunku lepszego życia pacjenta. Wierzę, że każdy z nas ma zasoby do tego, by wprowadzać zmiany. Swoją rolę postrzegam jako pomoc w odnalezieniu tych zasobów oraz zwiększanie świadomości pacjenta odnośnie jego udziału w obecnej sytuacji życiowej.

To, co wydaje mi się ważne na co dzień, to rozumieć i „czuć” siebie w kontekście innych i zmieniającego się świata. Z zewnętrznego świata płyną przyjemności, ale również zdarzenia losowe, traumy, czasem rzeczy nieuchronne. My sami doświadczamy chorób, ograniczeń, cierpienia, niezrozumienia, braku sensu, samotności, „niemiłości”, „nieczucia” . Jesteśmy przyzwyczajeni do stosowania zachowań i mechanizmów, które działały w przeszłości, ale już przestały. To, co stosowaliśmy jest niewystarczające albo nieadekwatne, podobne do „używania starej, bezużytecznej mapy”. W jakimś sensie tracimy kontakt z rzeczywistością. Informacje ze świata przestają do nas docierać. Utknęliśmy w jakimś modelu zachowania. To rodzi jakąś niewygodę a czasem cierpienie.

Proces psychoterapii to coraz większa skłonność do przeżywania każdej chwili. Całkowite otwarcie się na tu i teraz, na komunikaty płynące z wewnątrz mnie. Prowadzę dialog ze swoimi emocjami, zdaję sobie sprawę, że się złoszczę, że czuję żal. Zaczynam to akceptować. Zaczynam akceptować siebie samego, widzę siebie jako osobę wartościową. Biorę większą odpowiedzialność za swoje życie, samodzielnie sobą kieruję, kształtuję swoje wartości i standardy. Wyznaczony kierunek to lepsze życie.

Terapia sprzyja zadawaniu sobie samemu pytań takich jak: Jakie relacje są dla mnie ważne? Jakie wartości ? Jakie sensy? Na to również jest miejsce w gabinecie psychoterapeutycznym. Wszystko, co przynosisz może być początkiem rozmowy.